Nasz bocian biały, czyli jak to jest z bocianami w Polsce - Bocianopedia.pl
Czy wiesz, że...
Nowości w bocianopedii

sześcioraczki
Kategoria: Bociani rok, czyli od przylotu do sejmików i dalekiej podróży
Z własnych obserwacji...
Kategoria: Bocian czarny i inni, czyli mniej znani kuzyni bociana białego

Nasz bocian biały, czyli jak to jest z bocianami w Polsce

Jak już wspomniano, w Polsce w ostatnich kilkudziesięciu latach trzykrotnie liczono bociany i choć wyniki są zawsze przybliżone, można ustalić pewne prawidłowości. W 1974 r. oceniano, że Polskę zasiedla ponad 32 200 par, w 1984 r. liczba ta wyniosła tylko 30 500, a w 1994/95 aż 40 900. Tak więc między 1974 r. i 1995 nastąpił 27% wzrost liczebności, ale w międzyczasie odnotowano wyraźny jej spadek.

Zmiany liczebności przebiegały w poszczególnych rejonach kraju w różny sposób. Na obszarach górskich na południu Polski liczebność rosła cały czas i w ciągu 20 lat zwiększyła się ponad dwukrotnie. Spadek liczebności w latach 1974 - 1984 objął głównie Wielkopolskę i obszary przyległe oraz środkowo-północną część kraju, natomiast na całym wschodzie kraju stwierdzono wtedy brak zmian. W latach 1994/95, w porównaniu do kontroli z 1974 roku, odnotowano wprawdzie nieznaczny spadek liczby gniazd w Wielkopolsce, ale trwał tam już od kilku lat wyraźny przyrost liczby par lęgowych. Natomiast obszary centralnej Polski oraz Pomorza cechował bardzo wyraźny wzrost liczby par, który na terenach o najwyższej liczbie gniazd w północno-wschodniej Polsce był tylko nieco mniejszy.

Dobrą miarą rozmieszczenia i liczebności bociana jest jego zagęszczenie (czyli liczba par przeliczona na powierzchnię zamieszkiwanego przez ptaki terenu). Stosuje się różne sposoby obliczania zagęszczenia par bociana, najczęściej podawane jest zagęszczenie ogólne (StD) na całą powierzchnię wraz z obszarami niedostępnymi dla ptaków (lasy, jeziora itp.). Niekiedy zagęszczenie jest obliczane na powierzchnię dostępną, czyli obszar użytków rolnych (StdSt) lub na powierzchnię podstawowych żerowisk, a więc łąk i pastwisk (StB). Ogólne zagęszczenie bocianów w Polsce w 1974 r. wynosiło 10,2 pary/100 km2, natomiast w roku 1995 wartość ta wyniosła 13,1 pary/100 km2. Oczywiście te średnie wartości nie oddają ogromnej zmienności geograficznej. Jest szereg gmin, w górach lub dużych kompleksach leśnych, gdzie bociany nie występują wcale. Są także rejony o zagęszczeniach rekordowych, np. w gminie Dubienka nad Bugiem gnieździło się 77,1 pary/100km2, w gminie Lelkowo koło Elbląga – 73,2 pary/100km2. W dawnych województwach elbląskim, suwalskim i olsztyńskim, a także chełmskim i zamojskim było wiele gmin z zagęszczeniem przekraczającym 50 par/100km2. Na Śląsku, a więc obszarze o najniższej w skali kraju liczebności, zagęszczenie tylko lokalnie przekracza 20 par/100km2.

Obliczone dla lat 1994/95 wartości zagęszczenia na powierzchnię użytków rolnych wynosiły 22,0 pary/100km2, a na powierzchnię podstawowych żerowisk 85,2 pary/100km2. Jest jednak w Polsce teren, na którym wskaźniki te osiągają wartości ekstremalne. Mowa tu o Polanie Białowieskiej, niedużej enklawie w puszczy. Na powierzchni 14,3 km2, w dolinie Narewki gnieździ się 20-25 par. Ptaki nie wylatują poza ten teren i tam żerują. Obliczone zagęszczenie wynosi ponad 170 par/100km2 (jest to zarazem zagęszczenie ogólne jak i przeliczone na powierzchnię dostępną) i jest to niewątpliwie jedna z najwyższych wartości w skali Europy.

 

(tekst Z. Jakubiec)

Inne artykuły działu "Nasz bocian biały, czyli jak to jest z bocianami w Polsce"

Ostatnio dodane artykuły użytkowników do działu "Nasz bocian biały, czyli jak to jest z bocianami w Polsce"

Galeria zdjęć działu "Nasz bocian biały, czyli jak to jest z bocianami w Polsce"

Lwowiec na Warmii to jedna z najbardziej znanych w Polsce tzw. Bocianich kolonii. W ostatnich latach gniazdowało tu niekiedy ponad 30 bocianich par, z czego 10 na samym tylko kościele. (foto P. Szymoński)
Na zasobnych w pokarm i rozległych terenach dolin rzecznych można przez całą wiosnę i lato spotkać koczujące duże grupy bocianów, które w danym roku nie przystąpiły do lęgów. (foto P. Szymoński)
W rezerwacie przyrody Słońsk (obecnie Park Narodowy 'Ujście Warty') stada kilkudziesięciu bocianów są codziennym obrazkiem. Czasami bociany koczują wspólnie z nielęgowymi żurawiami, które również spędzają tutaj lato. (foto P. Szymoński)
Bociania Baszta w Dobrym Mieście to chyba najstarsze w naszym kraju, znane i istniejące do dzisiaj miejsce gniazdowania bociana białego. Jak podają kroniki, już od niepamiętnych czasów, niemal nieprzerwanie, na szczycie wieży bociany białe wyprowadzają swoje młode. (foto P. Szymoński)
W podmuchach silnego wiatru najstarszy z młodych bocianów na jednym z gniazd lwowieckiego kościoła próbuje swoich lotniczych umiejętności. Takie prawie metrowe podskoki pod wiatr świetnie ćwiczą skrzydła i zmysł równowagi. (foto P. Szymoński)
Kle-kle boćku, kle-kle, usiądź na kominie… (foto. P. Szymoński)
Gniazda bocianie w koloniach są czasami umieszczone bardzo blisko siebie. Nic dziwnego, że bociany z czasem bardziej tolerują widok innych przedstawicieli swojego gatunku. (foto P. Szymoński)
Gniazda bocianie w koloniach są czasami umieszczone bardzo blisko siebie. Nic dziwnego, że bociany z czasem bardziej tolerują widok innych przedstawicieli swojego gatunku. (foto P. Szymoński)
Warmińska wieś Żywkowo jest bocianią stolicą Polski. Na dziewięć gospodarstw przypada tu do 38 bocianich par. Nic dziwnego, że na dachu jednego z budynków gospodarskich pomieścić się musiało aż 5 gniazd. (foto P. Szymoński)
Żywkowskie bociany dobrze czują się na nowych platformach. (foto P. Szymoński)
Życie w kolonii wymaga zmiany przyzwyczajeń i zwiększonej tolerancji dla sąsiadów. Ewentualne podjęcie walki z licznymi konkurentami kosztowałoby zbyt wiele wysiłku i czasu, tak potrzebnych na wychowanie potomstwa. (foto P. Szymoński)
Nadodrzańska wieś Kłopot to największa z bocianich kolonii w zachodniej Polsce. (foto P. Szymoński)
Polska jest stosunkowo dużym krajem, więc bociany mają sporo przestrzeni życiowej. Jednak musi być im u nas dobrze, skoro jest ich ponad dwa razy więcej niż w większej od naszego kraju Hiszpanii i około dziesięciu razy więcej niż w porównywalnych pod względem powierzchni Niemczech. (foto P. Szymoński)